• Umysł ludzki ma tendencje do przyklejania się do złych zdarzeń. To pierwotny mechanizm często uwarunkowany kulturowo. Bo przecież wtedy, kiedy jesteśmy dziećmi i jest nam smutno, albo jesteśmy chorzy to dorośli otaczają nas wzmożoną troską. W życiu dorosłym niestety tak to nie działa.
  • Poczucie samotności, które często nosimy w sobie jest pułapką, jest pustką, w której grzęźniemy, a tak naprawdę tylko my możemy ją wypełnić. Nikt inny z zewnątrz.
  • Uwarunkowania kulturowe i fizjologicznie budują w nas przekonanie, że bez obecności i bliskości drugiego człowieka nie osiągniemy szczęścia.
  • Niestety tak jest, że dzisiejsze czasy, pęd, elektronika i egoizm nie sprzyjają budowaniu relacji społecznych. Ale to jeszcze nie koniec świata.
  • Zacznijmy od siebie – bądźmy uprzejmi, uśmiechajmy się i dbajmy o siebie i swoje potrzeby. Kiedy zapełnimy sami swoją pustkę zrobi nam się przestrzeń na budowanie relacji z innymi bez zbędnych oczekiwań. Ta relacja będzie wynikać z „chcę” a nie z „muszę” i przez to będzie szczęśliwa i pełna. Dzięki temu będzie zrównoważona.
  • Zacznij kolekcjonować drobne chwile, drobiazgi które dają Ci przyjemność i komfort. Zobaczysz, jak jest ich dużo. Powodzenia!